Przeczytaj Słowo i pozwól,...

01 marzec 2020

Przeczytaj Słowo i pozwól, by pracowało w Tobie...

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził.
Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: «Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy». On im odpowiedział: «Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź». Pytali go więc: «Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?» Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu.
Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło». Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat. (J 5,1-16)

 

Rozmyślaj teraz nad przeczytanym Słowem... Mogą Ci w tym pomóc następujące pytania:

  1. Jak wyglądało spotkanie Jezusa z paralitykiem przy sadzawce Betesda? Jak wygląda moja modlitwa osobista? Czy jest spotkaniem z Jezusem? Czy traktuję Go na modlitwie jako żywą Osobę, obecną, choć nie doświadczaną moimi zmysłami fizycznymi? Czy pozwalam Mu na przejęcie inicjatywy w tym spotkaniu? Czy jestem otwarty na to, że Jezus ma prawo zadać mi pytanie, wejść ze mną w dialog?

  2. Jakie rozwiązanie w swoim trudnym położeniu widział paralityk? Jak postąpił Jezus? Czy potrafię uznać, że moje postrzeganie bolesnych, trudnych wydarzeń z mego życia może być ograniczone i nieadekwatne w stosunku do postrzegania Jezusa? Czy potrafię zrezygnować z własnych schemtów rozwiązań i scenariuszy, by zawierzyć Bożym planom? Co chcę teraz powiedzieć Jezusowi w związku z sytuacją, która dziś jest dla mnie trudna?

Top