Mama Jasia przeziębiła się. Sąsiadka poleciła jej, żeby przed snem wypiła kieliszek wódki. Tak też zrobiła. Wieczorem kładąc Jasia do snu, jak zwykle pocałowała go na dobranoc, a Jasio na to:
- Mamo czemu wyperfumowałaś się perfumami taty?
Ps. Kiedy „perfumy taty” pachną w taki sposób, możemy mówić już o problemie. ks. Rafał Jarosiewicz

