Tato, co to za czapkę masz na głowie?
- To kefija, mój synu. To chroni nas przed nieznośnym słońcem na pustyni.
- Tato, co to za dziwne ubranie?
- To djellaba. To chroni nas przed gorącym wiatrem pustyni.
- Tato, co to za okropne szmaty masz na nogach?
- One chronią nas przed rozpalonym piaskiem pustyni.
- Tato, a po co nam to wszystko we Frankfurcie nad Menem?
Ps. Trzeba się przyznać przed samym sobą: niektóre rzeczy robimy bez sensu... Na szczęście drugi człowiek może nam to pomóc zobaczyć. ks. Rafał Jarosiewicz

