Kurs biblijny: Cała Biblia przez sms (2746)

Cała Biblia przez SMS – godz. 15:00

Także o godzinie 15:00 rozsyłamy (po fragmencie) kolejne rozdziały Pisma Świętego, tak aby (w ciągu kilku lat) przeczytać przez SMSy cały Stary i Nowy Testament.

np. Księga Rodzaju 1, 23 - 26 "I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. 24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»".

1 Przystąpcie, narody, by słuchać!
I wy, ludy, natężcie uwagę!
Niech słucha ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i wszystko, co na nim wyrasta!
2 Bo Pan kipi gniewem na wszystkich pogan
i wrze z oburzenia na wszystkie ich wojska.
Przeznaczył je na zagładę,
na rzeź je wydał.
3 Zabici ich leżą porzuceni,
rozchodzi się zaduch z ich trupów;
od krwi ich rozmiękły góry,
4 całe wojsko niebieskie topnieje.
Niebiosa zwijają się jak zwój księgi,
wszystkie ich zastępy opadają,
jak opada listowie z winnego krzewu
i jak opadają liście z drzewa figowego.
5 Zaiste, mój miecz upoił się na niebiosach;
oto spadnie na Edom,
na lud, który przeznaczyłem na potępienie.
6 Miecz Pana spłynął krwią,
pokryty jest tłuszczem,
krwią jagniąt i kozłów,
tłuszczem nerek baranich.
Bo Pan święci ofiarę w Bosra,
wielką rzeź obrzędową w kraju Edomitów.
7 Jak bawoły ludy padają,
i naród mocarzy - jak woły.
Ich ziemia opiła się krwią,
proch jej nasiąknął tłuszczem.
8 Bo to dla Pana dzień pomsty,
rok odwetu dla Obrońcy Syjonu.
9 Potoki Edomu obrócą się w smołę,
a proch jego w siarkę;
ziemia jego stanie się smołą płonącą.
10 Nie zagaśnie ni w nocy, ni w dzień,
jej dym wznosić się będzie ciągle.
Kraj pozostanie opustoszały z pokolenia w pokolenie,
po wiek wieków nikt go nie przemierzy.
11 Pelikan i jeż go posiądą,
puchacz i kruk go zamieszkają;
Pan rozciągnie nad nim sznur nicości
i ołowianki opustoszenia.
12 .
Nie będzie jego dostojników
ani królestwa tam nie obwołają,
wszyscy jego książęta będą niczym.
13 Ciernie wyrosną w jego pałacach,
pokrzywy i osty w jego warowniach;
będzie to nora szakali,
dziedziniec strusich samic.
14 Zdziczałe psy spotkają się z hienami
i kozły będą się przyzywać wzajemnie;
co więcej, tam Lilit przycupnie
i znajdzie sobie zacisze na spoczynek.
15 Tam się wąż gnieździć będzie i znosić jaja,
wysiadywać młode i zgarniać je pod swój cień.
Tam i sępy się zlecą,
nie będą patrzeć szukając jeden drugiego.
16 Szukajcie w księdze Pańskiej i odczytajcie:
Ani jednego z nich nie zabraknie! -
Bo usta Jego, one rozkazały,
i Duch Jego, On je zgromadził.
17 On też rzucił im los
i Jego ręka podzieliła im ziemię sznurem mierniczym;
na wieki będą ją dziedziczyli,
mieszkać w niej będą z pokolenia w pokolenie.
1 Biada ci, łupieżco, tyś sam nie złupiony,
i tobie, grabieżco, sameś nie ograbiony!
Kiedy skończysz łupić, wtedy ciebie złupią,
gdy grabież zakończysz, ograbią też ciebie.
2 Panie, zmiłuj się nad nami,
w Tobie mamy nadzieję!
Bądź naszym ramieniem każdego poranka
i naszym zbawieniem w czas ucisku.
3 Na głos Twej groźby uciekają ludy,
gdy się podniesiesz, pierzchają narody.
4 Zbierać będą łupy, jak się zbiera szarańczę,
rzucać się na nie jak mrowie koników polnych.
5 Ponad wszystkim jest Pan, bo mieszka na wysokości!
Napełni On Syjon prawem i sprawiedliwością.
6 I zawita trwały pokój w jego czasach.
Zasobem sił zbawczych - mądrość i wiedza,
jego skarbem jest bojaźń Pańska.

Boże działanie

7 Oto wysłani na zwiady wołają z zewnątrz,
płaczą gorzko wysłannicy pokoju.
8 Opustoszały drogi,
przechodniów zabrakło na ścieżkach.
Wróg zerwał układy, odrzucił świadków,
nie zważał na nikogo.
9 Kraj ma żałosny wygląd, marnieje;
Liban przestał się zielenić, obumiera;
Saron - podobny do pustyni,
a Baszan i Karmel są ogołocone.
10 «Teraz powstanę - mówi Pan -
teraz się podniosę, teraz stanę wysoko.
11 Poczniecie siano, zrodzicie słomę,
me tchnienie jak ogień was pożre.
12 Staną się ludy wypalonym wapnem,
jak ścięte ciernie w ogniu spłoną.
13 Słuchajcie, najdalsi, co uczyniłem,
poznajcie, najbliżsi, mą siłę!»
14 Grzesznicy na Syjonie się zlękli,
bezbożnych chwyciło drżenie:
«Kto z nas wytrzyma przy trawiącym ogniu?
Kto z nas wytrwa wobec wieczystych płomieni?»
15 Ten, kto postępuje sprawiedliwie
i kto mówi uczciwie,
kto odrzuca zyski bezprawne,
kto się wzbrania dłońmi przed wzięciem podarku,
kto zatyka uszy, by o krwi nie słuchać,
kto zamyka oczy, by na zło nie patrzeć -
16 ten będzie mieszkał na wysokościach,
twierdze na skałach będą jego schronieniem;
dostarczą mu chleba, wody mu nie zbraknie.

Chwalebna przyszłość

17 Oczy twe ujrzą króla w całej jego krasie,
zobaczą krainę bardzo rozległą.
18 Serce twe grozę będzie wspominać:
«Gdzie ten, co liczył?
Gdzie ten, co ważył?
Gdzie ten, co spisywał twierdze?»
19 Nie ujrzysz już ludu zuchwałego,
ludu o niewyraźnej mowie, nie do uchwycenia uchem,
o bełkotliwym i niezrozumiałym języku.
20 Patrz na Syjon, miasto naszych świąt!
Twe oczy oglądać będą Jeruzalem,
siedzibę bezpieczną, namiot nieprzenośny,
którego kołków nie wyrwą nigdy
ani się żaden jego powróz nie urwie.
21 Bo właśnie tam mamy Pana potężnego,
zamiast rzek o szerokich odnogach.
Nie dotrze tam okręt poruszany wiosłami
ani się okazalszy statek nie przeprawi:
23a jego liny obwisną,
nie utrzymają prosto swego masztu,
nie rozwiną żagla.
22 Albowiem Pan jest naszym sędzią,
Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem!
On nas zbawi!
23b Wtedy rozdzielą łup ogromny,
chromi zagrabią zdobycz.
24 Żaden mieszkaniec nie powie: «Jestem chory».
Lud, który mieszka w Jeruzalem,
dostąpi odpuszczenia swoich nieprawości.
1 Oto król będzie panował sprawiedliwie
i książęta rządzić będą zgodnie z prawem;
2 każdy będzie jakby osłoną przed wichrem
i schronieniem przed ulewą,
jak strumienie wody na suchym stepie,
jak cień olbrzymiej skały na spieczonej ziemi.
3 Wówczas nie będą przyćmione oczy patrzących,
uszy słuchających staną się uważne.
4 Serca nierozważnych zrozumieją wiedzę,
a język jąkałów przemówi wyraźnie.
5 Nie będzie już głupi zwany szlachetnym,
ani krętacz mieniony wielmożnym.

Kontrast między głupim a szlachetnym

6 Bo głupi wygłasza niedorzeczności
i jego serce obmyśla nieprawość,
żeby się dopuszczać bezbożności
i głosić błędy o Panu,
żeby żołądek głodnego pozostawić pusty
i spragnionego pozbawić napoju.
7 Co do krętacza, to złe są jego krętactwa;
knuje on podstępne sposoby,
by zgubić biednych słowami kłamstwa,
chociaż ubogi udowodni swe prawo.
8 Szlachetny zaś człowiek zamierza rzeczy szlachetne
i trwa statecznie w szlachetnym działaniu.

Do bezmyślnych kobiet

9 Kobiety beztroskie, wstańcie,
słuchajcie mego głosu!
Dziewczęta zbyt pewne siebie,
dajcie posłuch mej mowie!
10 Za rok i kilka dni
zadrżycie, pewne siebie,
bo winobranie się skończyło,
zbiorów już nie będzie.
11 Lękajcie się, beztroskie!
Zadrżyjcie, pewne siebie!
Rozbierzcie się i obnażcie,
przepaszcie [worem] biodra!
12 Bijcie się w piersi
nad losem pól rozkosznych,
nad owocodajną winnicą;
13 nad ziemią mojego ludu,
gdzie wschodzą ciernie i głogi,
nad wszystkimi domami radości,
nad wesołym miastem.
14 Bo pałac jest opustoszały,
hałaśliwe miasto wyludnione;
Ofel i Strażnica stały się
jaskiniami na zawsze:
uciechą dzikich osłów,
pastwiskiem stad.

Zbawienie od Pana

15 Wreszcie zostanie wylany na nas
Duch z wysokości.
Wtedy pustynia stanie się sadem,
a sad za las uważany będzie.
16 Na pustyni osiądzie prawo,
a sprawiedliwość zamieszka w sadzie.
17 Dziełem sprawiedliwości będzie pokój,
a owocem prawa - wieczyste bezpieczeństwo.
18 Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju,
w mieszkaniach bezpiecznych,
w zacisznych miejscach wypoczynku,
19 choćby las został powalony,
a miasto było bardzo poniżone.
20 Szczęśliwi! Wy siać będziecie nad każdą wodą,
puszczając wolno woły i osły.
1 Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc,
pokładają nadzieję w koniach,
mają ufność w mnóstwie rydwanów
oraz w bardzo wielkiej sile jazdy,
a nie pokładają ufności w Świętym Izraela
ani się nie radzą Pana.
2 A przecież On również potrafi sprowadzić niedolę;
On słów swoich nie cofa,
powstanie przeciw domowi złoczyńców
i przeciw pomocy dla źle postępujących.
3 Egipcjanie to ludzie, a nie Bóg;
ich konie to ciało, a nie duch!
Gdy Pan wyciągnie rękę,
runie wspomożyciel, upadnie wspomagany,
i zginą oni wszyscy razem.

Przeciw Asyrii

4 Albowiem Pan tak powiedział do mnie:
Podobnie jak lew albo lwiątko
pomrukuje nad swą zdobyczą:
gdy przeciw niemu zbierze się tłum pasterzy,
on się nie lęka ich krzyku
ani się nie płoszy ich hałasem,
tak Pan Zastępów zstąpi do boju
na górze Syjon i na jego pagórku.
5 Jak ptaki latające,
tak Pan Zastępów osłoni Jeruzalem,
osłoni i ocali,
oszczędzi i wyzwoli.
6 Dzieci Izraela, wróćcie do Tego,
od którego odstępstwo oddziela was głęboko.
7 Zaiste, owego dnia każdy porzuci
swe bożki srebrne i bożyszcza złote,
które wam zrobiły grzeszne wasze ręce.
8 Nie od ludzkiego miecza padnie Aszszur,
pochłonie go miecz nie człowieczy.
Jeśli ucieknie przed mieczem,
kwiat jego wojska pójdzie pod jarzmo.
9 Twierdza jego podda się w przestrachu
i dowódcy jego załamią się przed znakiem [zwycięzcy].
Wyrocznia Pana, który ma ogień na Syjonie
i piec swój w Jeruzalem.
1 Biada synom zbuntowanym! - wyrocznia Pana.
Wykonują zamiary, ale nie moje,
i wiążą się układami, lecz nie z mego natchnienia,
tak że dodają grzech do grzechu.
2 Udają się w podróż do Egiptu
bez zasięgnięcia zdania ust moich,
aby się uciec pod opiekę faraona
i by się schronić w cieniu Egiptu.
3 Lecz opieka faraona będzie dla was zawstydzeniem,
a pohańbieniem ucieczka w cień Egiptu.
4 Bo jego książęta byli w Soan
i jego posłowie doszli do Chanes.
5 Wszyscy zawiodą się na narodzie,
co będzie nieużyteczny dla nich:
ani ku pomocy, ani na pożytek,
tylko na wstyd, a nawet na hańbę.

Ponowna wypowiedź przeciw poselstwu do Egiptu

6 Wyrok na zwierzęta Negebu.
Poprzez ziemię utrapienia i ucisku,
lwicy i lwa ryczącego,
żmii i latającego smoka,
przenoszą swe bogactwa na grzbiecie osłów
i swe skarby na garbie wielbłądów
do narodu nieużytecznego.
7 Egipt bezskutecznie i na próżno obiecuje pomoc,
dlatego nazywam go tak:
""Rahab-bezczynny"".

Testament duchowy Izajasza

8 Teraz pójdź, wypisz to na tabliczce, przy nich,
i opisz to w księdze,
żeby służyło na przyszłe czasy
jako wieczyste świadectwo:
9 Że jest to naród buntowniczy,
synowie kłamliwi,
synowie, którzy nie chcą słuchać
Prawa Pańskiego,
10 którzy mówią do jasnowidzów:
«Nie miejcie widzeń!»
i do proroków: «Nie prorokujcie nam nagiej prawdy!
Mówcie nam pochlebstwa,
prorokujcie złudzenia!
11 Ustąpcie z drogi, zboczcie ze ścieżki,
oddalcie sprzed nas Świętego Izraela!»
12 Dlatego tak mówi Święty Izraela:
«Ponieważ odrzuciliście tę przestrogę,
a położyliście ufność w krzywdzie i zdradzie
i na nich się oparli,
13 dlatego występek ten stanie się dla was
jakby szczeliną zwiastujących upadek,
sprawiającą wygięcie na wysokim murze,
którego zawalenie się następuje nagle w jednej chwili.
14 Zawalenie to jest jak stłuczenie dzbana garncarza,
rozbitego tak bezwzględnie,
że w jego szczątkach nie da się znaleźć
skorupy do zgarnięcia węgli z ogniska,
do zaczerpnięcia wody ze zbiornika».
15 Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
«W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,
w ciszy i ufności leży wasza siła.
Ale wyście tego nie chcieli!
16 Owszem, powiedzieliście: ""Nie, bo na koniach uciekniemy!""
- Dobrze, uciekniecie! -
""I na szybkich [wozach] pomkniemy!"" -
Dobrze, szybcy będą ci, którzy pogonią za wami!
17 Tysiąc [ucieknie] przed groźbą jednego,
przed groźbą pięciu uciekniecie,
aż zostanie z was tak mało,
jak żerdź na szczycie góry
i jak znak na pagórku».
18 Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę,
i dlatego stoi, by się zlitować nad wami,
bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem.
Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!

Przyszły dobrobyt

19 Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci On łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. 20 Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. 21 Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!», gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. 22 Wtedy za nieczyste uznasz srebrne obicia twych bożków i złote odzienia twych posągów. Wyrzucisz je jak brudną szmatę. Powiesz im: «Precz!» 23 On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. 24 Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. 25 Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. 26 Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni - w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

Kara na Asyrię

27 Oto imię Pana przychodzi z daleka,
gniew Jego rozgorzał,
przygniatający Jego ciężar;
Jego wargi pełne są wzburzenia,
Jego język jak pożerający ogień.
28 Tchnienie Jego jak potok wezbrany,
którego nurt dosięga szyi.
Przybywa przesiać narody sitem zniszczenia
i włożyć między szczęki ludów wędzidło zwodnicze.
29 Pieśni mieć będziecie,
jak przy obchodzie nocnej uroczystości,
i radość serca jak u tego, co idzie przy dźwiękach fletu,
zdążając na górę Pańską, ku Skale Izraela.
30 Pan da słyszeć swój głos potężny,
okaże, jak ramię swe spuszcza
w wybuchu gniewu, wśród płomieni pożerającego ognia,
wśród piorunów, ulewy i ciężkiego gradu.
31 Bo od głosu Pana przerazi się Aszszur,
rózgą będzie wysmagany.
32 Każde uderzenie kija będzie dla niego karą,
którą Pan spuści na niego
przy wtórze bębnów i cytr,
i walczyć On z nim będzie w zaciekłych bitwach.
33 Bo dawno przygotowano Tofet,
ono jest także dla króla gotowe,
zostało pogłębione, rozszerzone;
stos węgli i drwa w nim obfitują.
Tchnienie Pana niby potok siarki je rozpali.
1 Ach, Arielu, Arielu,
miasto, gdzie obozował Dawid!
Dodajcie rok do roku,
święta niech biegną swym cyklem!
2 Wówczas ucisnę Ariela:
nastanie żałość i wzdychanie.
Ty będziesz dla mnie jakby Arielem:
3 jak Dawid rozłożę obóz przeciw tobie,
otoczę cię szańcami,
wzniosę przeciw tobie oblężnicze wieże.
4 Wtedy pokornie z ziemi mówić będziesz
i z prochu wyjdą twe słowa stłumione;
twój głos jakby upiora dobędzie się z ziemi,
a mowa twa z prochu wyda się piszczeniem.
5 Jak drobny pył będzie twoich wrogów zgraja,
i jak rozwiane plewy tłum twoich ciemięzców.
A stanie się to nagle, niespodzianie:
6 zostaniesz nawiedzone przez Pana Zastępów
grzmotem, wstrząsami i wielkim hukiem,
huraganem, burzą i płomieniami trawiącego ognia.
7 Jak sen, jak widziadło nocne wyda się
zgraja wszystkich narodów, co przeciw Arielowi wojują.
Z wszystkimi, co walczą przeciw niemu, z wieżami oblężniczymi
i z oblegającymi go stanie się podobnie,
8 jak kiedy ktoś głodny śni, że je,
ale się budzi z pustym żołądkiem,
i jak gdy ktoś spragniony śni, że pije,
lecz budzi się zmęczony i z wyschniętym gardłem,
tak będzie ze zgrają wszystkich narodów,
idących do boju przeciw górze Syjon.
9 Wpadnijcie w osłupienie i trwajcie w nim,
zaślepcie się i pozostańcie ślepi,
bądźcie pijani, choć nie od wina,
zataczajcie się, choć nie pod wpływem sycery.
10 Bo Pan spuścił na was sen twardy,
zawiązał wasze oczy
i zakrył wasze głowy .

Tajemnica objawienia

11 Każde objawienie jest dla was jakby słowami zapieczętowanej księgi. Daje się ją temu, który umie czytać, mówiąc: «Czytaj ją, prosimy». On zaś odpowiada: «Nie mogę, bo ona jest zapieczętowana». 12 Albo dają księgę takiemu, który nie umie czytać, mówiąc: «Czytajże to», a on odpowiada: «Nie umiem czytać».

Proroctwo

13 Wyrzekł Pan: Ponieważ ten lud
zbliża się do Mnie tylko w słowach,
i sławi Mnie tylko wargami,
podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie;
ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko
wyuczonym przez ludzi zwyczajem,
14 dlatego właśnie Ja ponowię niezwykłe działanie
cudów i dziwów z tym ludem:
zginie mądrość jego myślicieli,
a rozum jego mędrców zaniknie.

Na złych doradców królewskich

15 Biada tym, którzy się kryją przed Panem,
aby zataić swe zamysły,
których czyny osnute są cieniem
i którzy mówią: «Kto nas zobaczy i kto nas pozna?»
16 O co za przewrotność! Czyż może być garncarz
na równi z gliną stawiany?
Czyż może mówić dzieło o swym twórcy:
«Nie uczynił mnie»,
i garnek rzec o tym, co go ulepił:
«Nie ma rozumu?»
17 Czyż nie w krótkim już czasie
Liban zamieni się w ogród,
a ogród za bór zostanie uznany?
18 W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi,
a oczy niewidomych, wolne od mroku
i od ciemności, będą widzieć.
19 Pokorni wzmogą swą radość w Panu,
i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela,
20 bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie,
i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią:
21 którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu,
którzy w bramie stawiają sidła na sędziów
i odprawiają sprawiedliwego z niczym.
22 Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba,
który odkupił Abrahama:
«Odtąd Jakub nie będzie się rumienił
ani oblicze jego już nie przyblednie,
23 bo gdy ujrzy , dzieło mych rąk, wśród siebie,
ogłosi imię moje jako święte.
Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego
i z bojaźnią szanować Boga Izraela».
24 Duchem zbłąkani poznają mądrość,
a szemrzący zdobędą pouczenie.
1 Biada pysznej koronie pijaków Efraima,
więdnącemu kwieciu jego wspaniałej ozdoby,
którą żyzna dolina [nosi] na szczycie!
[Biada] zamroczonym winem!
2 Oto ktoś przez Pana [posłany], mocny i potężny,
jak burza gradowa,
jak niszczycielska trąba powietrzna,
jak nawałnica wód gwałtownie wzbierających,
[wszystko] na ziemię z mocą rzuci.
3 Nogami zdeptana będzie
pyszna korona pijaków Efraima,
a więdnące kwiecie jego wspaniałej ozdoby,
którą żyzna dolina [nosi] na szczycie,
4 będzie jak wczesna figa przed nadejściem lata:
kto ją zobaczy, zrywa
i połyka chciwie, ledwie wziął do ręki.
5 W owym dniu Pan Zastępów będzie
koroną chwały i ozdobnym diademem
dla Reszty swego ludu,
6 i natchnieniem sprawiedliwości
dla zasiadającego w sądzie,
i natchnieniem męstwa
dla odpierających natarcie u bramy.

Mowa przeciw kapłanom i fałszywym prorokom

7 Również i ci chodzą chwiejnie na skutek wina,
zataczają się pod wpływem sycery.
Kapłan i prorok chodzą chwiejnie na skutek sycery,
wino zawróciło im w głowie,
zataczają się pod wpływem sycery,
chodzą jak błędni, miewają zwidzenia,
potykają się, gdy odbywają sądy.
8 Zaiste, wszystkie stoły są pełne zwymiotowanych brudów;
nie ma miejsca [czystego].
9 «Kogo to chce on uczyć wiedzy?
Komu chce dawać naukę? -
Dzieciom ledwie odstawionym od mleka,
niemowlętom odsadzonym od piersi!
10 Bo: Saw lasaw, saw lasaw; kaw lakaw, kaw lakaw;
zeer szam, zeer szam».
11 Zaprawdę, wargami jąkałów
i językiem obcym przemawiać będzie do tego narodu
12 Ten, który mu powiedział:
«Teraz, odpoczynek! Dajcie wytchnąć strudzonemu!
A teraz, spokój!»
Ale nie chcieli Go słuchać.
13 Wtedy będzie do nich mowa Pana:
«Saw lasaw, saw lasaw; kaw lakaw, kaw lakaw;
zeer szam, zeer szam»,
żeby szli upadli na wznak, i rozbili się,
żeby uwikłali się w sieci i byli schwytani.

Poemat przeciw złym doradcom królewskim

14 Dlatego posłuchajcie słowa Pańskiego,
wy wszyscy, panujący nad tym ludem,
który jest w Jerozolimie.
15 Mówicie: «Zawarliśmy przymierze ze Śmiercią,
i z Szeolem zrobiliśmy układ.
Gdy się rozleje powódź [wrogów],
nas nie dosięgnie,
bo z kłamstwa uczyniliśmy sobie schronisko
i skryliśmy się pod fałszem».

Proroctwo

16 Przeto tak mówi Pan Bóg:
«Oto Ja kładę na Syjonie kamień,
kamień dobrany, węgielny,
cenny, do fundamentów założony.
Kto wierzy, nie potknie się.
17 I wezmę sobie prawo za miarę,
a sprawiedliwość za pion».

Ciąg dalszy poematu

Ale grad zmiecie schronisko kłamstwa,
a wody zaleją kryjówkę.
18 Wasze przymierze ze Śmiercią zostanie zerwane,
i nie ostoi się wasz układ z Szeolem.
Gdy się rozleje powódź [wrogów],
będziecie dla nich na zdeptanie.
19 Ile razy ona przyjdzie, pochwyci was.
Gdy przechodzić będzie każdego ranka,
i we dnie, i w nocy,
blady strach na wieść o niej padnie.
20 Bo za krótkie będzie łóżko, aby się wyciągnąć,
i zbyt wąskie przykrycie, by się nim owinąć.
21 Zaiste, Pan powstanie, jak na górze Perasim,
jak w dolinie Gibeońskiej się poruszy,
by dokonać swego dzieła, swego dziwnego dzieła,
by spełnić swe zadanie, swe tajemnicze zadanie.
22 A teraz przestańcie drwić,
żeby wasze pęta się nie zacieśniły;
słyszałem bowiem rzecz postanowioną
przez Pana, Boga Zastępów:
zniszczenie całego kraju.

Przypowieść o siewcy

23 Nastawcie uszu i słuchajcie głosu mego,
uważajcie i słuchajcie mej mowy!
24 Czyż oracz wciąż tylko orze [pod zasiew],
przewraca i bronuje swą rolę?
25 Czyż raczej, gdy zrówna jej powierzchnię,
nie zasiewa czarnuszki i nie rozrzuca kminu?
Czy nie sieje pszenicy, , jęczmienia ,
wreszcie orkiszu po brzegach?
26 A ktoś poucza go o tym prawie,
jego Bóg mu to wykłada.
27 Zaprawdę, czarnuszki nie młócą saniami młockarskimi
ani po kminie nie przetaczają walca młockarskiego wozu,
ale bijakiem wybija się czarnuszkę,
a kminek cepami.
28 Zboże mogłoby ulec zmiażdżeniu;
ale nie bez końca młóci je młockarz.
Gdy przetoczy koło swego wozu młockarskiego
wraz z zaprzęgiem, nie zmiażdży go.
29 To również pochodzi od Pana Zastępów,
który przedziwny okazał się w radzie,
niezmierzony w mądrości.
1 W ów dzień Pan ukarze swym mieczem
twardym, wielkim i mocnym,
Lewiatana, węża płochliwego,
Lewiatana, węża krętego;
zabije też potwora morskiego.

Pieśń o winnicy Pańskiej

2 W ów dzień [powiedzą]:
Winnica urocza! Śpiewajcie o niej!
3 Ja, Pan, jestem jej stróżem;
podlewam ją co chwila,
by jej co złego nie spotkało,
strzegę jej w dzień i w nocy.
4 Nie czuję gniewu.
Niech Mi kto sprawi [w niej] ciernie i głogi!
Wypowiem mu wojnę,
spalę je wszystkie razem!
5 Albo raczej niech się uchwyci mojej opieki,
i zawrze pokój ze Mną,
pokój ze Mną niech zawrze!

Łaska dla Jakuba, kara dla ciemięzcy

6 W przyszłości Jakub się zakorzeni,
Izrael zakwitnie i rozrośnie się,
i napełni powierzchnię ziemi owocami.
7 Czy uderzył go On tak, jak uderzył jego katów?
Czy zabił, jak pozabijał jego zabójców?
8 Wygnaniem, zsyłką wywarł odwet na mieście;
przepędził je swoim gwałtownym podmuchem
jakby w dzień wschodniego wiatru.
9 Toteż wina Jakuba przez to będzie zmazana;
i ten będzie cały owoc usunięcia jego grzechu;
wszystkie kamienie ołtarza przeznaczy on na
pokruszenie jak kamienie wapienne.
Nie będą stać już aszery ni stele słoneczne.
10 Ponieważ warowne miasto stanie się pustkowiem,
siedzibą wyludnioną i jak pustynia opustoszałą.
Tam pasać się będzie stado cieląt
i tam kłaść się i skubać jego gałązki.
11 Gałęzie jego uschnąwszy odłamią się:
przyjdą kobiety i popalą je.
Bo jest to naród nierozumny.
Dlatego nie zmiłuje się nad nim jego Stwórca
ani mu Stworzyciel jego nie okaże litości.

Proroctwo

12 Stanie się w ów dzień, że Pan
wymłóci kłosy - od Rzeki
aż do Potoku Egipskiego;
i wy, synowie Izraela, wszyscy co do jednego
będziecie zgromadzeni.
13 W ów dzień zagrają na wielkiej trąbie,
i wtedy przyjdą zagubieni w kraju Asyrii
i rozproszeni po kraju egipskim,
i uwielbią Pana
na świętej górze, w Jeruzalem.
1 W ów dzień śpiewać będą
tę pieśń w Ziemi Judzkiej:
«Miasto mamy potężne;
On jako środek ocalenia
sprawił mury i przedmurze.
2 Otwórzcie bramy!
Niech wejdzie naród sprawiedliwy,
dochowujący wierności;
3 jego charakter stateczny
Ty kształtujesz w pokoju,
w pokoju, bo Tobie zaufał.
4 Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze,
bo Pan jest wiekuistą Skałą!
5 Bo On poniżył przebywających na szczytach,
upokorzył miasto niedostępne,
upokorzył je aż do ziemi,
sprawił, że w proch runęło:
6 podepcą je nogi, nogi biednych
i stopy ubogich».

Psalm eschatologiczny

7 Ścieżka sprawiedliwego jest prosta,
Ty równasz prawą drogę sprawiedliwego.
8 Także na ścieżce Twoich sądów,
o Panie, my również oczekujemy Ciebie;
imię Twoje i pamięć o Tobie
to upragnienie duszy.
9 Dusza moja pożąda Ciebie w nocy,
duch mój - poszukuje Cię w mym wnętrzu;
bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi,
mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości.
10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy,
on nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.
11 Panie, Twa ręka wzniesiona.
Oni jej nie dostrzegają. Niech ujrzą ku swemu zawstydzeniu
zazdrosną dbałość Twoją o lud;
ogień zaś zgotowany dla Twych wrogów niech ich pożre!
12 Panie, użyczysz nam pokoju,
bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał!
13 Panie, Boże nasz, inni panowie niż Ty nas opanowali,
ale my Ciebie samego, Twoje imię wysławiamy.
14 Umarli nie ożyją, nie zmartwychwstaną cienie,
dlatego że Tyś ich skarał i unicestwił
i zatarłeś wszelką o nich pamięć.
15 Pomnożyłeś naród, o Panie, pomnożyłeś naród,
rozsławiłeś się,
rozszerzyłeś wszystkie granice kraju.
16 Panie, w ucisku szukaliśmy Ciebie,
słaliśmy modły półgłosem,
kiedyś Ty chłostał.
17 Jak brzemienna, bliska chwili rodzenia
wije się, krzyczy w bólach porodu,
takimi myśmy się stali przed Tobą, o Panie!
18 Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić;
ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi
i nie przybyło mieszkańców na świecie.
19 Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy,
obudzą się i krzykną z radości
spoczywający w prochu,
bo rosa Twoja jest rosą światłości,
a ziemia wyda cienie zmarłych.

Proroctwo eschatologiczne

20 Idź, mój ludu, wejdź do swoich komnat
i zamknij drzwi za sobą!
Skryj się na małą chwilę,
aż gniew przeminie:
21 bo oto Pan wychodzi ze swojego miejsca,
by karać niegodziwość mieszkańców ziemi,
a ziemia ukaże krew, którą nasiąkła,
i pomordowanych kryć dłużej nie będzie.
1 Panie, Tyś Bogiem moim!
Sławić Cię będę i wielbić Twe imię,
bo dokonałeś przedziwnych zamierzeń
z dawna powziętych, niezmiennych, prawdziwych;
2 bo zamieniłeś miasto w stos gruzów,
warowny gród w rumowisko.
Zamek pysznych, by się nie stał miastem,
nie będzie odbudowany na wieki.
3 Przeto lud mocny Cię chwali,
miasto narodów przemożnych czci Ciebie.
4 Bo Tyś jest ucieczką dla biednych,
dla ubogich podporą w utrapieniu;
Tyś osłoną przed deszczem,
Tyś ochłodą przed skwarem;
bo tchnienie przemożnych
jest jak deszcz zimowy,
5 jak spiekota na suchym stepie.
Ty uśmierzysz wrzawę pysznych;
jak upał cieniem chmury,
tak pieśń ciemięzców zostanie stłumiona.

Uczta mesjańska

6 Pan Zastępów przygotuje
dla wszystkich ludów na tej górze
ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win,
z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win.
7 Zedrze On na tej górze zasłonę,
zapuszczoną na twarz wszystkich ludów,
i całun, który okrywał wszystkie narody;
8 raz na zawsze zniszczy śmierć.
Wtedy Pan Bóg otrze
łzy z każdego oblicza,
odejmie hańbę od swego ludu
na całej ziemi,
bo Pan przyrzekł.
9 I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg,
Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi;
oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność:
cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!
10 Albowiem ręka Pana
spocznie na tej górze.
Moab zaś będzie rozdeptany u siebie,
jak się depcze słomę na gnojowisku;
11 i wyciągnie tam na środku swe ręce,
jak pływak je wyciąga przy pływaniu,
lecz [Pan] upokorzy jego pychę
razem z wysiłkami jego rąk.
12 Niezdobytą twierdzę twoich murów
On zgniecie, zwali, zrzuci w proch na ziemię.
Strona 12 z 138

Top