Dowcip od księdza (1066)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Mama pyta syna:

Mama pyta syna:

- Jasiu, jakiś czas temu były w szafce dwa ciasteczka, a teraz widzę tylko jedno. Możesz mi powiedzieć, czemu?

- No bo było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego!

Ps. Jeśli tak dziecko odpowiada swojej mamie, to jest bardzo dobrze.

Siedzą sobie trzy wiewiórki i rozłupują orzechy na zimę. Pierwsza wiewiórka rozłupała orzeszka, a tam złoto. Druga rozłupała, a tam srebro. Trzecia rozłupała, a tam diament. Sytuacja zaczęła się powtarzać. Nagle jedna wiewiórka krzyknęła:

- Jak tak dalej pójdzie to nie będziemy mieli nic do jedzenia.

Ps. Dla każdego złoto ma zupełnie inną wartość.

Na lekcji geografii nauczycielka pyta Jasia:

- Jasiu, gdzie leży Kuba?

Jasiu odpowiada:

- W łóżku. Chory jest.

Ps. I jak nie zgodzić się z niektórymi odpowiedziami, choć całkowicie zmieniają nasz kierunek myślenia.

Mama pyta dzieci:

Mama pyta dzieci:

- Dzieci, nie widziałyście mojego sitka?

- Tak widzieliśmy, ale było dziurawe i wyrzuciliśmy.

Ps. To nie przeszkoda, ale dar, że dzieci widzą świat inaczej, choć czasem tracimy „sitka”.

Porucznik pyta szeregowca:

- Fąfara jesteście w wojsku szczęśliwi?

- Tak jest obywatelu poruczniku!

- A co robiliście wcześniej?

- Byłem znacznie szczęśliwszy.

Ps. Wojsko uczy, jak nie dawać niepotrzebnych odpowiedzi.

W kościele, za chwilę, ma odbyć się ślub. Młoda para zbliża się, powoli, do ołtarza. Wśród zebranych gości jest mała dziewczynka, która szeptem pyta swoją mamę:

- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana, w białą sukienkę?

- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać, jak bardzo jest szczęśliwa - odpowiada matka.

- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?

Ps. Analiza rzeczywistości przez dzieci skutecznie doprowadza rodziców do niekłamania, nawet w szczegółach.

Żona wstaje rano z łóżka i podchodzi do okna. Mąż jej pyta:

- Kochanie jaka dzisiaj jest pogoda?

- Nie wiem, nic nie widać, bo jest straszna mgła i pada deszcz.

Ps. Czasem człowiek odpowiada nawet wtedy, kiedy nie wie, że odpowiada.

Młoda żona skarży się swojej matce:

- Już mnie nie bawią rozmowy z mężem.

- Dlaczego?

- Co ciekawego może powiedzieć człowiek, który nigdy, w żadnej sprawie nie ma racji?

Ps. Myślenie, że zawsze mamy rację wcale nie pomaga w budowaniu relacji.

W aptece:

W aptece:

 - Macie jakiś środek na porost włosów?

- Mamy.

- Dobry?

- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?

- No i?

- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.

Ps. Najlepsze rekomendacje zawsze związane są ze sprawdzeniem produktu.

Na ławce w parku siedzi młodzieniec i zajada cukierek za cukierkiem. Siedzący obok starszy jegomość mówi:

- Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.

Młody popatrzył na gościa i odpowiedział:

- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.

- Tak? A też jadł tyle cukierków?

- Nie, on się po prostu nie wcinał w nie swoje sprawy.

Ps. Mimo wszystko cięta riposta może czasem ocalić czyjeś „zęby”.

Strona 1 z 54
Top