Więcej działów (153)

W tym dziale:

Inspiracje

Inspiracje (100)

Każdego dnia spotykamy w różnych miejscach ludzi którzy pomagają nam być coraz lepszymi. Także codziennie w naszym życiu różne wydarzenia stają się miejscem, w którym możemy coś nowego odkryć. To dzięki tym wszystkim sytuacjom i ludziom możemy czerpać inspiracje. Oczywiście dla wszystkich wierzących głównym źródłem inspiracji jest Bóg. W tym dziale chcę dzielić się wszystkim, co pomaga mi rozwijać moje pasje, odkrywać nowe możliwości.

ks. Rafał Jarosiewicz

Zobacz artykuły...
Wasze świadectwa

Wasze świadectwa (49)

Jeżeli chcesz podzielić się swoim świadectwem doświadczenia i działania Pana Boga to ten dział powstał specjalnie z myślą o Tobie!

Bóg Cię dotknął, uzdrowił? Co zmieniło się przez to doświadczenie w Twoim życiu? Czego doświadczyłeś? Co w Tobie zostało? Być może dokonało się to podczas jednej z inicjatyw organizowanych lub prowadzonych przez Fundację SMS Z NIEBA. Zapraszamy – zaświadcz o tym, co Bóg Ci uczynił!

Świadectwo to piękny sposób oddania Bogu chwały! Zachęcamy – daj świadectwo, poprzez które osoba czytająca będzie mogła wzmocnić i rozwinąć swoją wiarę.

Zachęcamy szczególnie osoby otrzymujące dobre treści poprzez naszą aplikację, jak również wszystkich, którzy angażują się na różne sposoby w inicjatywy podejmowane przez Fundację SMS Z NIEBA.

WYŚLIJ ŚWIADECTWO - FORMULARZ

Zobacz artykuły...

Witam. Szczęść Boże. Postaram się krótko nakreślić, jak Bóg przez wstawiennictwo Najświętszej Marii Panny zmienił moje życie. 15 lat żyłem w ciężkim zniewoleniu - narkotyki, w tym heroina, leki, alkohol i wszystko, co się z tym wiązało. Pobyty w szpitalach, więzieniach, na detoksach, w ośrodkach terapeutycznych.

Witam mam na imię Justyna, jestem mamą 3 letniej dziewczynki - ma na imię Stasia i urodziła się w 24 tygodniu ciąży. Mała ważyła 590 g i nie dawali jej szans. Zaczęłam prosić Boga, żeby pozwolił mi być matką. Codziennie patrzyłam w inkubator i z dnia na dzień pokochałam z całych sił, a Bóg pokazał, że miłość zwycięży największe trudności, dzięki ufności Bogu. Dziś Stasia, mimo porażenia, nie mówi, nie chodzi, nie słyszy, ale jest moim cudem i darem od Boga, a my wszystkiego uczymy się na nowo - żyć wolą Boga. Justyna

Chciałbym Wam opowiedzieć autentyczną historię nawrócenia z mojego życia. Urodziłem się w rodzinie chrześcijańskiej, od dziecka byłem wychowywany po Bożemu i raczej nie sprawiałem większych problemów rodzicom. Schody zaczęły się u mnie, gdy poszedłem do gimnazjum, Tam poznałem nowych kolegów, którym za wszelką cenę chciałem zaimponować swoim zachowaniem. Tu zaczęły się pierwsze papierosy i pierwsze piwo podczas wagarów, czy spotkań w miejscu potocznie zwanych "miejscówkami".

Popularne zdanie, które dzisiaj krąży wśród ludzi brzmi: Nie porównuj się z innymi. Rodzi się pytanie: Czy porównywanie się z innymi jest czymś złym, jeżeli prowadzi do duchowego wzrostu, przemiany i owoców Ducha Świętego? Jeśli dla kogoś porównanie prowadzi do trwałych i dobrych owoców, to może być bardzo inspirujące.

Na drodze do rozwiązania mojego naprawdę poważnego problemu, Bogu wiadomego, objawiło się wiele innych, pozornie błahych wobec całości. Jednak zrozumiałem, że to jeden z kroków, które muszę w życiu postawić, żeby być tym, kim powinienem być według woli Boga.

Tak dziwnie utarło się to w świecie, że bardzo często mamy oczekiwania zarówno wobec samych siebie, jak i wobec innych. Jak się okazuje, doświadczenie niespełnionych oczekiwań może bardzo inspirować. Wiąże się to wtedy z poszukiwaniem nowych rozwiązań i nowych dróg.

Cześć, chciałabym podzielić się moją historią. Wszystko zaczęło się dwa lata temu gdy byłam nękana przez pewnego chłopaka.

Często słyszę słowa: Jaka okropna jest dzisiaj pogoda. A kto powiedział, że w strumieniach lejącego deszczu nie można dostrzec wspaniałego piękna? To od naszego nastawienia zależy, ile w otaczającym nas świecie faktycznie dostrzeżemy piękna, a na ile będziemy tylko malkontentami.

Pewien ksiądz miał bardzo ciekawe doświadczenie. Był na spotkaniu księży. Jeden ze współbraci kapłanów zwrócił mu publicznie uwagę. Choć sprawa była błaha, wywołała lawinę śmiechu zgromadzonych kolegów i ogromny ból upokorzenia w kapłanie. Opanowanie i nie „odbicie” w ten sam sposób „piłeczki” dało mu tyle światła i nowych, interesujących przemyśleń, że stało się to pomocą w zrobieniu kroku na kolejnym etapie osobistego rozwoju.

Trudno jest czasem nam przyjmować sytuacje, które zupełnie nie są przez nas przewidziane, jednak w planach Bożych nic nie dzieje się przypadkowo. Umiejętność znalezienia czegoś dobrego w tym, co nas zaskakuje to bardzo ważna i dobra cecha. 

Strona 1 z 8
Top