poniedziałek, 21 listopad 2022 11:46

Szczęść Boże!

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Szczęść Boże! Chcę gorąco podziękować za rekolekcje w Rembertowie 2022. Na rekolekcje trafiłam dzięki mojemu charyzmatycznemu synowi Krzysztofowi, który nie tylko mnie "zaraził" codziennym słuchaniem kanału SMS z nieba, ale także namówił na to, abym na te rekolekcje dotarła. Byłam oporna, bo i odległość, praca i wiek (mam 51 lat), doszło jeszcze znużenie chorobą -problemy stawowe.
Zaproponował, że pomodli się nade mną i podczas modlitwy z nałożeniem rąk i modlitwy glosolalią miał słowo od Pana Boga żebym przeczytała Księgę Tobiasza. Odsłuchałam jej (bo czytać nie lubię). To co mnie w niej uderzyło to postać Anioła Rafała, wysłanego na pomoc, oraz fakt, że cała ta księga to jedno wielkie uwielbienie Boga. Wtedy zrozumiałam, że Bóg przemówił do mnie, abym pojechała na rekolekcje. Skojarzyłam postać Anioła Rafała z księdzem Rafałem. Trafiłam na pierwszy dzień w poniedziałek, kiedy to mowa była właśnie o uwielbianiu Boga pomimo wszystko, nawet w sytuacjach mega trudnych. To przesłanie mnie pozytywnie poraziło, było skierowane do mnie. Jeszcze trafiły do mnie słowa, chyba z pierwszego czytania, o tym żebym odnowiła i rozpaliła kontakt Bogiem. Wraz z synem zaczęliśmy się nawracać w 2015 roku, a jednym z punktów wyjściowych w tym procesie była nasza obecność na wydarzeniu "Jezus na stadionie". Przez lata bycia w Kościele wpadłam w pewne schematy, zaczęłam traktować Boga "zadaniowo", według sztywnych norm, poznałam ludzi pozamykanych na niesztampowe i żywe działanie Boga (tzw. tradycjonaliści). To spowodowało, że zamknęłam się na spontaniczną więź z Bogiem. Te rekolekcje otworzyły mnie na nowo na to, czego pragnę i czego potrzebuję - na osobową relację z żywym Bogiem. Miałam piękną spowiedź u ks. Rafała, podczas której dotarło do mnie, że to co myślę i czuję nie jest grzechem, że to, co z tym zrobię - czyli dopiero czyn,
to dopiero może być grzechem - niby proste i oczywiste, ale tak naprawdę dotarło to do mnie podczas tej spowiedzi. Poczułam głębokie uwolnienie, jakby 100 kilo ze mnie spadło czegoś, co powodowało, że czułam się duchowo ociężała. Podczas modlitwy z nakładaniem rąk miałam spoczynek w Duchu Świętym i usłyszałam głos księdza Rafała, że wraz z wydechem wypuszczam wszystko to, co blokuje mnie na miłość Bożą. A taka była moja intencja tych rekolekcji - otworzyć się na miłość Bożą, abym mogła ją nieść dalej: sobie i innym. Bogu i mojemu synowi Krzysiowi bardzo dziękuję, że trafiłam na te rekolekcje. Czułam, że byłam tam Z JEZUSEM. Chwała Panu! Anna 
 
Ps. Zapomniałam dodać  w moim świadectwie, że przede wszystkim to ja bardzo dziękuję księdzu Rafałowi, całej jego świeckiej pozytywnej EKIPIE, za trud włożony w te rekolekcje! Z całego serca BÓG zapłać za rekolekcje z Jezusem w Rembertowie. Bóg mi Was zesłał!
Czytany 33 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top