Więcej działów (187)

W tym dziale:

Inspiracje

Inspiracje (100)

Każdego dnia spotykamy w różnych miejscach ludzi którzy pomagają nam być coraz lepszymi. Także codziennie w naszym życiu różne wydarzenia stają się miejscem, w którym możemy coś nowego odkryć. To dzięki tym wszystkim sytuacjom i ludziom możemy czerpać inspiracje. Oczywiście dla wszystkich wierzących głównym źródłem inspiracji jest Bóg. W tym dziale chcę dzielić się wszystkim, co pomaga mi rozwijać moje pasje, odkrywać nowe możliwości.

ks. Rafał Jarosiewicz

Zobacz artykuły...
Wasze świadectwa

Wasze świadectwa (83)

Jeżeli chcesz podzielić się swoim świadectwem doświadczenia i działania Pana Boga to ten dział powstał specjalnie z myślą o Tobie!

Bóg Cię dotknął, uzdrowił? Co zmieniło się przez to doświadczenie w Twoim życiu? Czego doświadczyłeś? Co w Tobie zostało? Być może dokonało się to podczas jednej z inicjatyw organizowanych lub prowadzonych przez Fundację SMS Z NIEBA. Zapraszamy – zaświadcz o tym, co Bóg Ci uczynił!

Świadectwo to piękny sposób oddania Bogu chwały! Zachęcamy – daj świadectwo, poprzez które osoba czytająca będzie mogła wzmocnić i rozwinąć swoją wiarę.

Zachęcamy szczególnie osoby otrzymujące dobre treści poprzez naszą aplikację, jak również wszystkich, którzy angażują się na różne sposoby w inicjatywy podejmowane przez Fundację SMS Z NIEBA.

WYŚLIJ ŚWIADECTWO - FORMULARZ

Zobacz artykuły...
Pochodzę z rodziny wierzącej, ale niepraktykującej. Gdy byłam dzieckiem, z mamą chodziłam do kościoła, ale z wiekiem coraz bardziej się to zmieniło i relacja z Bogiem znikała.
W szkole byłam postrzegana jako szara mysz. Uczyłam się kiepsko. Nie byłam rozmowna, bardziej nieśmiała. Koledzy z klasy nie zwracali na mnie uwagi. Byłam przez nich źle traktowana. Relacja w rodzinie również nie była najlepsza. Ojciec nadużywał alkoholu. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek mnie przytulił i powiedział: „Kocham Cię, córeczko". Tylko mama o mnie i o moją siostrę dbała.

Pan Jezus pociągnął mnie Swoją Miłością i delikatnością, dotyka mnie w czasie Mszy Świętej w tym kiedy Go uwielbiam w trudnych i nie zrozumiałych sytuacjach życiowych.

Doktor Jezus, uleczył mnie, uzdrowił, dotknął, jest przy mnie każdego dnia! Uczuć, jakimi Go darzę, nie wyrażą żadne słowa! Kościół jest obecnie miejscem, w którym czuję się jak w domu, a sakramenty czynią cuda! Byłam osobą, jakich wiele w naszym społeczeństwie, wierzyłam w Boga, ale uważałam, że mogę mieć z nim kontakt poza Kościołem. Bóg pukał do mnie nieustannie, ale byłam zbyt ślepa, by dostrzec Jego znaki.
Po beznadziejnych 3 latach w gimnazjum zostałam przyjęta do liceum. Bardzo dobrze się uczyłam, a wybrałam jedne z najgorszych w moim mieście (nie znałam się na tym i nie wiedziałam, że jest jakiś ranking szkół). Kiedy zdałam sobie z tego sprawę załamałam się.

Szczęść Boże! Kochani chcę się podzielić moim świadectwem. Po rekolekcjach z ks. Rafałem Jarosiewiczem zostałam uzdrowiona po ponad 20 latach z alergii, egzemy na dłoniach. Pierwsze święta bez maści ,swędzenia i bólu. Chwała Panu. Dorota

Jestem mamą dwóch córeczek, młodsza ma roczek. Wychowałam się w mocno patologicznej rodzinie. Nie znałam niczego oprócz wyzwisk, agresji do granic, życzenia rodzeństwu i ojcu śmierci, przemocy fizycznej i psychicznej w najgorszym wydaniu. Doświadczałam tego przez 16 lat, od małego, moja matka mnie nie chciała, nie chciała się mną zajmować, nie okazywała mi żadnych uczuć i zainteresowania, siedziałam w pokoju i zajmowałam się sobą. Ja natomiast w wieku 5 lat, zajmowałam się jej dziećmi, gdy wychodziła na kilku godzinne wojaże. Nigdy w życiu nie słyszałam od niej - kocham cię, nie przytulała mnie itp., nie chciała się mną zajmować więc, gdy ojciec był w wojsku, ja byłam w domu dziecka kilka razy.

Część nazywam się Sebastian. Chciałbym podzielić się swoim świadectwem. Mam 27 lat, a od pięciu lat znowu codziennie myślę o Bogu. Moja wiara każdego dnia wzrasta, a chęci do życia są nie do opisania.

Chciałabym podzielić się doświadczeniem modlitwy wstawienniczej, którą prowadzi przez telefon Kuba.
Kiedy pod koniec zeszłego roku, byłam w bardzo kiepskim stanie psychicznym, totalna rozpacz, dół, beznadzieja. Lęk ogarniał mnie z każdej strony. Bałam się ludzi, bałam się wychodzić gdziekolwiek, żyłam w potwornym lęku o swoje życie i zdrowie, musiałam być w ciągłym kontakcie z lekarzami.
Mam 21 lat. Jestem niewidoma i na wózku od urodzenia. W wieku 8 lat pojechałam do szkoły takiej, która by do moich potrzeb była dostosowana. Jest to szkoła w Laskach dla niewidomych, prowadzona przez siostry zakonne i świeckich.

Bóg jest miłością. Nie mogę już dłużej czekać. Kochani muszę się z wami podzielić tym, co czyni Bóg w moim życiu.

Strona 1 z 10

Top