Dowcip od księdza (884)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Jasio do mamy:

Jasio do mamy:
- Mamusiu, czy łatwo jest dotrzymać tajemnicy?
- Nie wiem synku, nigdy nie próbowałam.

Ps. Czasem niewinny żart może zburzyć wcześniej zbudowane zaufanie.

Tata zabrał Jasia do zoo. Gdy zbliżają się do klatki z tygrysami tata mówi:
- Jasiu, nie podchodź bliżej do tych tygrysów.
- Tato, ale ja im nic nie zrobię.

Ps. Wiele upomnień od innych i patrzymy na „klatkę z tygrysami” ze swojej perspektywy.

Jasiu wraca z koloni i chwali się mamie:
- Bez trudu pokonałem mistrza turnusu w tenisa stołowego i mistrza turnusu w szachach.
- A jak to zrobiłeś?
- Z mistrzem turnusu w szachach grałem w tenisa stołowego, a z mistrzem turnusu tenisa stołowego grałem w szachy.

Ps. Wystarczy mała kombinacja, by mieć o sobie nieprawdziwe myślenie.

Ksiądz spotyka pijanego mężczyznę na ulicy i mówi:
- Oj, chyba nie spotkamy się w niebie.
- Naprawdę? Rety! A co ksiądz takiego zrobił?

Ps. Bezkrytyczne patrzenie na swoje życie, w wielu momentach, nie napawa optymizmem.

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest - małe, ma rudą kitę i je orzeszki?
- Na 99% to wiewiórka - odpowiada Jaś - ale jak siostrę znam, to może być Jezus.

Ps. Ludzie patrzą na innych często przez pryzmat tego, co inni mówią.

Do Jasia na basenie podchodzi ratownik:
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu - broni się Jasio.
- Może - mówi ratownik - ale nie z trampoliny!

Ps. A jednak, przy niektórych zachowaniach, trzeba szybko podjąć decyzję - co dalej.

Jasio ma 10 lat...

Jasio ma 10 lat i jeszcze nigdy w życiu się nie odezwał. Pewnego razu przy obiedzie:
- A gdzie mój kompocik?
Cała rodzina: 
- Jasiu, w końcu się odezwałeś! Czemu nic nie mówiłeś przez całe życie?
- Bo zawsze był kompocik.

Ps. Braki sprawiają, że człowiek potrafi zaskoczyć innych.

Jasio pierwszy raz jest na basenie. Już miał skoczyć do basenu, kiedy usłyszał krzyk ratownika:
- Stój! Czekaj! W basenie nie ma prawie wody!
- To świetnie, bo ja nie umiem pływać.

Ps. To, co dla jednych jest tragedią – dla innych stanowi powód do radości i umocnienia.

Na lekcji polskiego:
- Jasiu, powiedz nam kiedy używamy wielkich liter?
- Gdy mamy słaby wzrok.

Ps. Tak wiele odpowiedzi, które otrzymujemy wykracza poza zakres naszych oczekiwań, a i tak są one prawdziwe.

Tata mówi do Jasia:
- Jak ty możesz się zadawać z Wojtkiem? Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie.
- Przez wdzięczność tato. Gdyby nie on, to ja bym był najgorszy.

Ps. Czasem przyjaźń jest bardzo interesowna.

 

Strona 7 z 45
Top